Gołębie pocztowe - ...pasja od zawsze !

parowanie;)

Witajcie:)

deszczowy wiosenny wieczór - przynajmniej pogoda u nas na to wskazuje! ...napiszę parę dyrdymałów skoro bloog służy głownie do wypisywania właśnie takich wywodów:)

Dziś miałem telefon od Pana Grzegorza Janika z firmy, która jest przedstawicielem Tollisanu w Polsce! W rozmowie dowiedziałem się, że już kilkakrotnie robili śledztwo i trop doprowadzał ich w kilka miejsc. Wiem też, że podobno Pan Jacobs (właściciel Tollisanu) kupił tę firmę od kogoś (nie znam dokładnych szczegółów więc nie będę sie rozpisywał) ale jak się okazuje podróbki mają "stare logo Tollisanu - gdyż kiedyś podobno Tollisan miał takie logo - z charakterystycznym nałożonym na siebie LL", a kolor pomarańczowy jak się lepiej wpatrzeć jest ciemniejszy od tego, który teraz ma Tollisan. Pan Janik ma wystosować odpowiednią informację odnośnie tych środków, ktore nie są przez nich produkowane i poda mi ją do wiadomości - opublikuje ją na bloogu, on także umieści ją na swojej stronie oraz będzie opublikowana w gazetkach hodowlanych m.in. w Hodowcy! Nie będę się rozpisywał na ten temat bo nie chce nikogo urazić, ale już padło jedno nazwisko które może odegrać dużą rolę w tej sprawie!

Widziałem dziś też na własne oczy "pseudo saszetki de Weerda" - cena promocyjna 2,50 zł za sztuke! m in. "WN", "BS" itd hehehe, porażka!!! Drogą pantoflową dowiedziałem się, że w Polsce działa jakiś operatywny hurtownik, który w większości zaopatruje sklepy w Polsce właśnie w te saszetki, podobno na niefortunnej wystawie w Katowicach był ten osobnik, ktoś chciał porozmawiać na jego temat z samym de Weerdem - i co sie okazało - de Weerd wogóle gościa nie zna i nigdy o nim nie słyszał! he he he , znam nazwisko tego osobnika, podobno nawet nadałsobie jakiś pseudo przydomek - "....de weerd'e" - coś w tym stylu - mogę coś przekręcić bo nie znam aż tak konkretów - ale coś jest na rzeczy, to wszystko co zapamiątalem z rozmowy! - włos się na głowie jeży! Co się dzieje w tym naszym sporcie! ......sam nie wiem co napisać!

A teraz do konkretów! - 3 marca! - gołębie lotowe wstępnie połączone!!! W gołebniku jak w ulu! Samce ryczą jak wariaty, samiczki latają troche jak ogłupiałe ale większość już wchodzi do swoich cel! Tak na prawdę to troche denerwuje mnie ten etap hodowlany - bo nie wszsytko jest tak jak się zaplanuje! Stare pary cięzko rozbić - stare samice idą na upadłego do starych cel - a chciałem zrobić kilka innych połączeń w celu odchowania młodków z tych par jakie zaplanowałem sobie zimą!

Wydaje się trochę wcześnie - ale tak sobie zaplanowałem, mam ten dyskomfort iż mam tylko jeden gołębnik dla wdowców - gdybym miał 2-3 - połączyłbym etapami - ale jakoś trzeba będzie sobie poradzić! Mam nadzieję że forma pozostanie przez cały sezon! ....wszsytko czas pokaże ...na razie trzeba żyć nadziejami ....i odliczać do lotów!!! Chyba każdy z Was to robi??

pozdro

Marcin